Co tam w Matkopolkowie?

wtorek, 16 czerwca 2015

Szesnasty dzień z #30DaysWild Wtorek

›
Namiotniki rządzą w krzakach Mirabelka i Kropeczek odnowili dziś znajomość z żarłocznymi sąsiadami spod bloku. Szczerze mówiąc to za ni...

Czternasty dzień z #30DaysWild Niedziela

›
Tata (?!!) wpada na spontaniczny pomysł... Tata lubi mieć wszystko stałe i zaplanowane. Tym razem to od niego wyszedł spontaniczny pomy...

Piętnasty dzień z #30DaysWild Poniedziałek

›
Wschód Słońca Znów ciążowa bezsenność... To u mnie. Ale u Mirabeeeelki? Wstała tuż po ptakach, a jeszcze przed wschodem. Rześka na tyl...
sobota, 13 czerwca 2015

Pierwszy dzień z #30DaysWild Poniedziałek

›
Dzień Dziecka Wybraliśmy się na lody. Kręcone.  Pyszne. Daleko od domu. Te spod biblioteki. Upał był niemały, a Zośka nałożyła w pośpiechu...

Dziewiąty dzień z #30DaysWild Wtorek

›
Poligon z babcią A babcię nosi... Dopiero przyjechała. Jechała z Warmii na Mazowsze.  W środkach transportu publicznego spędziła pięć godz...
piątek, 12 czerwca 2015

Dwunasty dzień z #30DaysWild Piątek

›
Co za dzień! Większość dzieci, a dokładniej wszystkie poza Szczypiorem, pojechała dziś... zwiedzić bank. Radości co nie miara.  Wróciły...

Trzynasty dzień z #30DaysWild Sobota

›
I znowu w Warszawie To już drugi dzień z rzędu gościliśmy w Warszawie. Nasza dzisiejsza wizyta była jednak zupełnie inna, bo byliśmy na...

Jedenasty dzień z #30DaysWild Czwartek

›
Leniwy czwartek Klepnięte. Wyprowadzamy się. Upał niemiłosierny. A my spędziliśmy trzy (!) godziny u notariusza. Szczęśliwie było tam dużo...

Dziesiąty dzień z #30DaysWild Środa

›
Wycieczka koleją Lubimy jeździć koleją.  Bardzo. Chyba tylko wysokie ceny biletów ograniczają częstotliwość naszych przejażdżek tym środki...
wtorek, 9 czerwca 2015

Ósmy dzień z #30DaysWild Poniedziałek

›
Poniedziałkowe ochłodzenie  To ciekawe jak subiektywnie odbieramy temperaturę.  Gdy zima ustępuje wiośnie a na słupku termometru temper...
poniedziałek, 8 czerwca 2015

Drugi dzień z #30DaysWild Wtorek

›
Domowej roboty ciasto Dzieciaki juz od kilku dni jęczały o coś słodkiego,  a Mirabelka aż się paliła do jakiejś roboty w kuchni. Co wię...
‹
›
Strona główna
Wyświetl wersję na komputer

O mnie

Moje zdjęcie
Matka Polka
Matka Polka "urodziła się" 8 grudnia 2009 roku na portalu zielonalekcja.pl, gdzie prowadziła pamiętnik przyrodniczy. Obecnie pisze własny blog. Na co dzień próbuje walczyć z chaosem i "wychowaćnaludzi" swoje małe dzikusy- Zośkę, Szczypiora, Brunisława, Mirabelkę, Kropka i Fistaszka. Blog jest raczej monotematyczny, bo dotyczy głównie dzieci Matki Polki, ich przygód, często w kontekście przyrodniczo-ekologicznym; nie znajdzie się tam raczej porad z dziedziny hydrauliki, mechaniki kwantowej, bohemistyki i wieeeelu innych. Można za to od czasu do czasu trafić na zabawny, z życia wzięty cytacik ze Szczypiora. Przygody matkopolkowej rodzinki można poznać na stronie: http://www.zielonalekcja.pl/index.php?mod=informacja&id=5122 a także tutaj.
Wyświetl mój pełny profil
Obsługiwane przez usługę Blogger.