Co tam w Matkopolkowie?

sobota, 25 lipca 2015

Tarantul Jan i pajęczy zawał serca

›
Tarantul Jan i pajęczy zawał serca Uwaga! Uwaga! Właśnie popełnię coming out... Jestem ignorantką, która do dziś bezmyślnie, bezrefle...
2 komentarze:
poniedziałek, 20 lipca 2015

Życie, życie, życie jest piękne!

›
Życie jest piękne,  mimo wszystkich trudnych i złych chwil... Wczorajszej nocy była burza. Nie jakaś byle burza, ale potężna burza z bl...
1 komentarz:
środa, 15 lipca 2015

Lipa

›
Wszystko zaczęło się od lipy Przeprowadzka miała się ku końcowi.  Byłam w drodze do elektrowni załatwić jakieś ostatnie sprawy, gdy z...
1 komentarz:
niedziela, 12 lipca 2015

Szczypior oszalał...?

›
Szczypior znów daje sobą rządzić... A komu? Raczej czemu- książkom!  Myślałam,  że po akcji czytania z latarką pod kołdrą, podczas bran...
3 komentarze:
czwartek, 9 lipca 2015

Matkopolkowo

›
Dom Stało się coś czego nie podejrzewałam w najśmielszych snach. Porzuciliśmy, zdawałoby się,  wygodne mieszkanie w wygodnym mieście bl...
wtorek, 30 czerwca 2015

Trzydziesty dzień z #30DaysWild Wtorek

›
Pigwa  Lubicie pigwę? Ja uwielbiam. W różnych postaciach. Najbardziej lubiana i często wykorzystywana w naszej rodzinie jest pigwa pod ...
poniedziałek, 29 czerwca 2015

Dwudziesty dziewiąty dzień z #30DaysWild Poniedziałek

›
Kartony, mżawka,  estywacja, torpor i takie tam Mży od rana, ciśnienie niskie.  Matka zapada w stan hibernacji, a ojciec pewnie jutro n...
niedziela, 28 czerwca 2015

Dwudziesty ósmy dzień z #30DaysWild Niedziela

›
Święto Dziś święto.  Nie tylko, że niedziela, ale mieliśmy też domowe,  rodzinne święto.  Nadal pakujemy się.  Kolejna sterta kartonów ...
sobota, 27 czerwca 2015

Dwudziesty siódmy dzień z #30DaysWild Sobota

›
Porzeczkobranie Znowu byliśmy na " naszej" wsi. Zebraliśmy czerwoną porzeczkę dla Tareni ( teściowa), pomontowaliśmy żyrandol...
piątek, 26 czerwca 2015

Dwudziesty szósty dzień z #30DaysWild Piątek

›
Wakacje I już.  Oficjalnie wszyscy już mają wakacje. Pogoda też dopisała.  Ja z Kropeczkiem nadal w domu, na antybiotyku, ale dzieciaki...
czwartek, 25 czerwca 2015

Dwudziesty piąty dzień z #30DaysWild Czwartek

›
A niech to choroba... To okropne. Myślałam,  że gdy przyjdzie wiosna choróbska odpuszczą.  Rzeczywiście jest ich jednak mniej, ale ciąg...
środa, 24 czerwca 2015

Dwudziesty czwarty dzień z #30DaysWild Środa

›
Barszcz Dziś rano trochę postraszyłam dzieciaki. Nie barszczem na obiad, choć buraki w zęby kolą ;), a Barszczem Sosnowskiego. Wiele o...
wtorek, 23 czerwca 2015

Dwudziesty trzeci dzień z #30DaysWild Wtorek

›
Klucze Dziś najważniejsze były klucze. Nie, nie, nie chodzi o klucze żurawi. Nie pora na nie;) Dziś, w Dzień Ojca, odebraliśmy klucze d...

Dwudziesty drugi dzień z #30DaysWild Poniedziałek

›
Pióra,  piórka i pióreczka... Mirabelka jest jak sroczka - zgarnia wszystkie drobiazgi, czasem mające właściciela... Niczego nieświadom...
poniedziałek, 22 czerwca 2015

Dwudziesty pierwszy dzień z #30Dayswild Niedziela

›
Jesienny spleen Wyjątkowo leniwie upłynął ten dzień.  Pogoda znowu kaprysiła. A to było zimno, a to wręcz upalnie, a to popadało; cały ...
niedziela, 21 czerwca 2015

Dwudziesty dzień z #30DaysWild Sobota

›
Pienik ślinianka Coś dziwnego czai się na trawce.  Ni to ślina ni to ubita piana z białka.  Ale chwila, chwila, coś tam pod tymi bąbelkami...
piątek, 19 czerwca 2015

Dziewiętnasty dzień z #30DaysWild Piątek

›
Słońce świeci, deszczyk pada, czereśniożerca się podkrada...  Przedpołudnie leniwie nam upłynęło przy pochmurnym niebie, dzwoniącym o s...

Osiemnasty dzień z #30DaysWild Czwartek

›
Wiewiórka Przemija wszystko. My także. Różni rodzice różnie podchodzą do tego tematu w kontekście wychowania swoich dzieci. Ze swojego ...
środa, 17 czerwca 2015

Siedemnasty dzień z #30DaysWild Środa

›
Jaśmin  Uwielbiam zapach jaśminu. A właśnie on teraz zawładnął miejskim powietrzem. Chłopaki zdają się być niewrażliwi na takie sprawy-...
wtorek, 16 czerwca 2015

Szesnasty dzień z #30DaysWild Wtorek

›
Namiotniki rządzą w krzakach Mirabelka i Kropeczek odnowili dziś znajomość z żarłocznymi sąsiadami spod bloku. Szczerze mówiąc to za ni...
‹
›
Strona główna
Wyświetl wersję na komputer

O mnie

Moje zdjęcie
Matka Polka
Matka Polka "urodziła się" 8 grudnia 2009 roku na portalu zielonalekcja.pl, gdzie prowadziła pamiętnik przyrodniczy. Obecnie pisze własny blog. Na co dzień próbuje walczyć z chaosem i "wychowaćnaludzi" swoje małe dzikusy- Zośkę, Szczypiora, Brunisława, Mirabelkę, Kropka i Fistaszka. Blog jest raczej monotematyczny, bo dotyczy głównie dzieci Matki Polki, ich przygód, często w kontekście przyrodniczo-ekologicznym; nie znajdzie się tam raczej porad z dziedziny hydrauliki, mechaniki kwantowej, bohemistyki i wieeeelu innych. Można za to od czasu do czasu trafić na zabawny, z życia wzięty cytacik ze Szczypiora. Przygody matkopolkowej rodzinki można poznać na stronie: http://www.zielonalekcja.pl/index.php?mod=informacja&id=5122 a także tutaj.
Wyświetl mój pełny profil
Obsługiwane przez usługę Blogger.